Dobranoc Panie Profesorze



Zamykam oczy i wszystko pamiętam jakby to było wczoraj... Na ostatnim roku moich studiów każdy czwartek wyglądał tak samo. Godzina 12.00 w samo południe (jak w westernie) czekam na korytarzu uczelni. Oni wychodzą zza rogu, dr Kubica i prof. Hołard zmierzają do swojej kanciapy. Za chwilę czeka mnie korekta dyplomu. Zawsze przed oceną mojej pracy pocą mi się ręce. Pan prof. Hołard kroczy korytarzem uśmiechając się. Nie jest to typowy uśmiech, bo to jego oczy i broda się śmieją. A potem tak jak zwykle siadamy w trójkę, odpalam komputer, gadamy na temat mojego dyplomu i wystawy plakatu, która ma się odbyć...lubię te czwartki.
Mijają dwa lata, dociera do mnie informacja o śmierci Profesora...

… zamykam oczy i wszystko pamiętam jakby to było wczoraj...
już nie mogę powiedzieć Panu Do widzenia, jedyne co mi przychodzi do głowy to

Dobranoc.


Poniżej link do galerii prac Artysty.










Komentarze

  1. Ze śmiercią tak jest, nie oczekuje się jej tak w przypadku narodzin, ale to dobrze, bo do końca żyje się tak, jak żyć się powinno.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty